• Wpisów:61
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis:164 dni temu
  • Licznik odwiedzin:9 849 / 935 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


Cześć

Dziś Was zapraszam do zrobienia zapiekanki z chleba. Szybko łatwo i przyjemnie, no i jak to z zapiekankami bywa- smacznie

Chleb którego ja użyłam , niestety już nie był pierwszej świeżości, stąd też mój pomysł żeby go zapiec Myślę, że to dobra opcja ratunkowa dla tych którzy nie chcą wyrzucać lekko twardego chleba

Potrzebujemy :

1 chleb- u mnie drwalski z Lidla
1 łyżka serka kanapkowego z ziołami do smarowania (coś w stylu Almette)
100 g salami (jakie lubicie, ja użyłam paprykowego)
Kilka papryczek jalapeno
120g sera gouda
20g sera Favita półtłustego
odrobina zielonej cebulki

Odcięłam końcówki chleba, ponieważ były twardawe, następnie wycięłam środek chleba tak, aby można było naładować nasz farsz.
Zaczęłam od posmarowania dna zapiekanki serkiem ziołowym. Później przyszła kolej na salami, rozłożyłam je równo, na salami poszła papryczka. Jeżeli nie lubicie ostrej to z powodzeniem możecie użyć zwykłej, słodkiej. Posypałam startym żółtym serem a na koniec zwieńczyłam moją zapiekankę pokrojoną w kostkę fetą i zieloną cebulką

Naszą zapiekankę wsadzamy do piekarnika nagrzanego do 200°C na około 10 minut. Ma się lekko przypiec, a ser ma być roztopiony

Nie mogę się jej doczekać

Ciao!
 

 


Witajcie, dziś rodzaj porady Dotyczy on ziemniaków, jak w tytule, i chodzi tutaj o szybkie ugotowanie ziemniaków. Zaledwie 8-10 minut wystarczy, żebyśmy mieli miękkie ziemniaki, gotowe do dalszego przygotowania
Chodzi o ziemniaki z mikrofalówki. I o dziwo, nie smakują one "jak z mikrofalówki". Są miękkie, zwyczajnie ugotowane. A raczej uparzone
Żeby cieszyć się takimi ziemniakami, należy je obrać, umyć, pokroić na połówki. Jeżeli macie duże ziemniaki, to na 4 części. Następnie wbijamy w nie widelec, tak aby podczas temperatury z nich również pozbywała się woda. Tak przygotowane ziemniaki wsadzamy np do głębokiego talerza, posypujemy solą i przykrywamy szczelnie przezroczystą folią spożywczą (taką streczową). Wsadzamy do mikrofalówki na 8-10 minut (zależne od mocy mikrofali) i po tym czasie mamy gotowe ziemniaki teraz możecie je usmażyć na oleju, rozgnieść na puree, upiec w piekarniku i tak dalej.

Uważajcie tylko przy wyciąganiu z mikrofali bo gorrrrąące !
 

 



Witajcie ponownie

Drugi przepis, również mało kaloryczny (ja nie wiem, co się ze mną dzieje, przecież kocham pizzę!) ale obłędnie smaczny, to sałatka z orzechami. Niby nic, ale.... jem już te nic 4 dzień No smaczne, cholera Sami sprawdźcie. Naprawdę.

Potrzebujemy:

1 pomidor
0.5 małego ogórka zielonego
Kilka liści sałaty lodowej
1 garść grzanek ziołowych (Lidl)
1 garść orzeszków ziemnych solonych
0.5 opakowania sosu sałatkowego Knorr Paprykowo-Ziołowego
1 łyżka oliwy z oliwek

Sałatę drzemy na mniejsze kawałki, i kładziemy na niej ogórka pokrojonego w krótkie słupki oraz pomidora pokrojonego w grubą kostkę. Polewamy wszystko oliwą z oliwek, posypujemy przyprawą Knorr. Na sam wierzch sypiemy orzechy i grzanki. Szybko, zdrowo i smacznie! Wypróbujcie, naprawdę super te chrupanie między grzankami, sałatą a orzeszkami

Pozdrawiam Was!
S.
 

 

Cześć !

Ostatnio w związku ze zdrowym (albo raczej zdrowszym) odżywianiem, zjadamy więcej warzyw. Trudno się dziwić, bo skoro niedługo lato, to i trzeba jakoś wyglądać Moim ulubionym sposobem na złamanie monotonnych obiadów są właśnie pieczone ziemniaki-uwielbiam! Bardzo proste do przyrządzenia, a efekt murowany, świetnie też się sprawdzają jeżeli macie gości na obiedzie/kolacji. Popatrzcie czego użyłam do zrobienia tych poniżej:

ok 1 kg ziemniaków obsypałam:

kilka łyżek oleju
1,5 łyżeczki soli
1 płaska łyżeczka curry
pieprz (od was zależy ile)
1 łyżeczka czosnku granulowanego
1 łyżeczka papryki (słodka lub ostra-od Was zależy)
1 łyżeczka tymianku


Przygotowujemy ziemniaki-umyte, nie obrane, kroimy na łódeczki, z jednego ziemniaka robię ok 6 łódeczek, tak żeby nie były za grube ponieważ wtedy szybciej upieką. Do dużej miski wsypujemy przyprawy, wlewamy olej, i dopiero teraz wrzucamy łódeczki. Mieszamy tak, żeby w miarę równo rozprowadzić olej z przyprawami na wszystkich ziemniakach. Pozostało wyłożyć nasze łódeczki na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i piec ok 30-35 minut w piekarniku nagrzanym do 180°C (u mnie z termoobiegiem)

Gotowe ziemniaki podaję na przykład z ketchupem lub majonezem. Jak lubicie!

Smacznego, buźka!
 

 

Cześć !

Kolejny przepis, który wręcz uwielbiam, to pizza alzacka. Mogę to jeść i jeść (i tyć i tyć hahaha) dniami i nocami, cały czas, pycha.
Pizza alzacka to nic innego jak pizza bez drożdży, posmarowana zamiast sosem to śmietaną, w klasycznej wersji z boczkiem, cebulą i serem.

Magia oczywiście tkwi w prostocie

Na 2 porcje ( takie normalne bo ja to mogę w zupełności sama jeść ) potrzebujemy:

250 g mąki pszennej 450
2-3 łyżki oliwy z oliwek
łyżeczka soli
130-140 ml wody
0,5 filiżanki śmietany 30%
sól pieprz
ok 100g boczku wędzonego pokrojony w paseczki
1 cebula posiekana w kostkę
ser żółty (u mnie mozzarella+gouda)

Do dzieła

Na początek zrobimy ciasto. Mimo że nie ma ono drożdży, trzeba mu dać odpocząć chociaż 20 minut.
Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy sól i łączymy. Następnie dodajemy oliwę z oliwek oraz wodę i wyrabiamy na gładkie ciasto, około 5 minut. Możecie skorzystać z robota, także 5 minut, końcówka z hakiem i najniższe obroty. Tak jak wspomniałam, teraz ciasto musi odpocząć a w tym czasie możecie przygotować sobie resztę.
Boczek kroimy w paseczki, cebulę kroimy w kostkę, ser trzemy. Do śmietany dodajemy sól i pieprz.

Kiedy ciasto odpoczęło, wałkujemy je na dwa cienkie placki, przekładamy na blachę do pieczenia wyłożoną papierem do pieczenia. Placek smarujemy śmietaną, układamy dodatki (boczek, cebula, ser) i pieczemy na przyrumienione brzegi w dolnej części piekarnika. Temperatura którą potrzebujemy to 250°C a najlepiej 300°C. Czas pieczenia jest różny, czasem 10 minut a czasem 5. Trzeba patrzyć na brzegi pizzy, powinny być dość zarumienione, a dzięki temu, że pieczemy na dole, pizza nie będzie zakalcem


Spróbujcie, bo warte grzechu!
  • awatar Alilioe: @Perfekcyjna niedoskonałość: Staram się, żeby dobrze wyglądało i dobrze smakowało, zapraszam serdecznie do wykorzystywania przepisów :)
  • awatar Alilioe: @imjustme: Raz zrobisz- gwarantuję, że nie zapomnisz :D
  • awatar imjustme: jadłabym,jak będe miała chwile i niezapomne o tym przepisie to zrobie xd
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 



Witajcie ponownie- ponownie ponieważ nie dodało mi wpisu z sajgonkami i kurczakiem było dodało się jedynie zdjęcie! W związku z czym muszę pisać jeszcze raz, więc przypuszczam że będzie krócej niż w pierwowzorze. Wybaczcie. Przepis jest jednak godny uwagi, pierś z kurczaka wychodzi niesamowicie soczyście w środku i pysznie chrupiący na zewnątrz
Sajgonki też super, chrupiące i aromatyczne, a powiem więcej-bardziej mi smakują te warzywne niż inne z mięsem!

Do kuraka potrzebujemy:

3 piersi z kurczaka nieduże, w miarę płaskie
sól, pieprz, przyprawa do kurczaka, czosnek granulowany
0.5 szklanki mąki pszennej
1 jajko roztrzepane
2-3 szklanki lekko rozdrobnionych płatków kukurydzianych
0.5-1 l oleju rzepakowego

Na początek musicie oczyścić kurczaka, po czym przyprawcie do wyżej wymienionymi przyprawami.
I teraz możecie na dwa sposoby: albo kurczak ląduje w lodówce żeby smaki wgryzły się w niego, albo od razu panierujecie i w takiej postaci kurak ląduje w lodówce. Nie na długo. Na ileś tam. Na tyle ile potrzebujecie czasu na sajgonki Ja wybieram sposób drugi, od razu przyprawionego kurczaka panieruję najpierw w mące lekko dociskając, później w roztrzepanym jajku a następnie w płatkach kukurydzianych. I fru do lodówki.

Do sajgonek potrzebujemy:

450 g mrożonej mieszanki warzyw po chińsku (Lidl)
Papier ryżowy Tao Tao (Lidl)- dla mnie najlepsze
50-70 ml sosu sojowego
1,5 łyżeczki octu ryżowego (jeżeli chcecie użyć zwykłego to pół łyżeczki)
2-4 łyżek przyprawy Kotanyi Do dań kuchni Chińskiej (musicie sami ocenić ile Wam pasuje)
0.5 woreczka ugotowanego ryżu np paraboiled
Odrobina sosu słodko-kwaśnego najlepiej ostrego
Wyżej już wymieniony-olej

Sajgonki to takie małe, inne w smaku gołąbeczki Jedyna filozofia w nich to dobrze je pozwijać, żeby się nie rozklejały, i za żadne skarby nie pozlepiały ze sobą podczas smażenia. Nie mogą się dotknąć, bo już samo to grozi katastrofą, która polega na milionach małych warzywek pływających sobie po rozgrzanym oleju. Wyobraźcie sobie to....nie dość, że nie zjecie sajgonki bo się rozwaliła to jeszcze śmierdzi wam w chacie spalonymi na oleju warzywami bo nie nadążaliście ich wyławiać z gorącego oleju Katastrofa jak nic.
Więc pamiętajcie- nie mogą się skleić ani rozwalić.

Przygotujmy farsz. Warzywa wrzucamy na patelnię z odrobiną oleju lub masła, przyprawiamy sosem sojowym,octem ryżowym, solą, pieprzem, sosem słodko-kwaśnym, dodajemy ryż i doprawiamy przyprawą do dań chińskich.Czekamy aż sosy odparują i mamy gotowy farsz

Teraz zawijamy w papier ryżowy- wcześniej moczymy go krótko w wodzie, dosłownie na 2 sekundy, przekładamy na drewnianą deskę (kolejna wskazówka- na drewnie się nie przykleja ) nakładamy farsz, myślę że płaska łyżka dobrze się zawinie. Składamy od boków, jak gołąbki, po czym zawijamy w rulon.
Sajgonki smażymy pierwsze, na głębokim oleju na złoty kolor. Usmażone odkładamy na ręcznik papierowy aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Sajgonki trzymają temperaturę, więc można smażyć kurczaka, na tym samym oleju. Smażymy w temperaturze ok 160-170°C myślę, że 7- 10 minut. Myślę-ponieważ nie sprawdziłam, musicie to wyczuć. Podczas smażenia, obróciłam kurczaka 2 razy, aż się usmażył na złoty piękny kolor

Taki zestaw podajemy z sosami azjatyckimi, od Was zależy już jaki wybierzecie. Ja lubię pikantny słodko-kwaśny

Pałeczki w ręce i można jeść!

Smacznego kochani !
 

 

Hej

W nawiązaniu do ostatniego przepisu meksykańskiego buritto (http://alilioe.pinger.pl/m/27700701) dodaję przepis na sos do nachos-guacamole. Jest mnóstwo przepisów na ten sos, ja podam wersję która mi smakuje najbardziej Można też uznać ten przepis za bazowy i dodać co uważacie- kolendrę (wiem, że jest często dodawana), pomidora lub paprykę na przykład.

Robota jest krótka

Potrzebujemy:

1 dojrzałe awokado
2-4 ząbki czosnku (ja lubię duuużo)
2 łyżki drobno posiekanej białej cebuli
odrobina soku z limonki(można od bidy dać z cytryny)
1,5 łyżki posiekanej marynowanej papryczki jalapeno
sól, pieprz świeżo mielony

Zaczynamy od awokado- musicie je przeciąć na pół wokół pestki i przekręcić dwie połówki w dwie różne strony. Kiedy już mamy dwie połówki, wyciągnięcie pestki polega na energicznym wbiciu noża w jej środek- teraz wystarczy przekręcić i już. Możecie próbować łyżką jeżeli boicie się wbijać nóż, ale osobiście tego nigdy nie robiłam więc zwyczajnie nie wiem czy działa. Awokado obieramy ze skórki,ląduje ono w misce razem z czosnkiem przeciśniętym przez praskę, cebulką i papryczką drobno posiekaną do tego limonka, sól i pieprz. Koniec końców, wystarczy rozgnieść wszystko na możliwie gładki dip. Guacamole gotowe, nachosy w ruch!

Świetna przekąska do filmów, uwielbiam!

Buźka kochani!
 

 

Witajcie

Tak jak wspominałam, dodaję przepis na burrito
Pierwszy raz zrobiłam je w taki wydaniu kilka lat temu. Rzadko gości niestety na naszym stole-zupełnie nie wiem dlaczego, nie mam wymówki!

Danie moim zdaniem bardzo sycące, a podane dodatkowo z nachosami i salsą uważam za duuuuuuży posiłek. Takie rozpieszczenie brzuszka
Moi mili, przejdźmy do rzeczy!

Potrzebujemy:

4-6 placków tortilla
400g mięsa mielonego wołowego
1 cebulę
1 ząbek czosnku (nieduży)
Pół puszki kukurydzy
Pół puszki fasoli czerwonej (może być tez czarna jak wolicie)
Przyprawa Kuchni Meksykańskiej Kamis-koniecznie
Pół buteleczki soku pomidorowego (może być pikantny)
Papryczki jalapeno w zalewie
Jogurt naturalny- ile sobie zamarzycie
Opcjonalnie czerwona papryka

Dodatkowo, tak jak wspomniałam możecie podać chipsy nachos z sosem guacamole lub salsą. Przepis na te dwa sosy dodam niebawem.

Do dzieła!

Pokrojoną w kostkę cebulę szklimy na patelni ( na oleju) i dodajemy mięso mielone. Zmiażdżony czosnek siekamy i również dodajemy. Ponieważ mamy mięso wołowe, to wystarczy je jedynie delikatnie przyprawić solą i pieprzem Następnie gdy mięso mamy już podsmażone, dodajemy po pół puszki fasoli i kukurydzy-ale uwaga- dobrze jakbyście dodali również trochę zalewy z tych puszek ponieważ wzbogacą one nasz smak burrito. Dodajemy sok pomidorowy, posiekaną papryczkę jalapeno lub i paprykę czerwoną. Przyprawiamy wszystko około 1/2 - 3/4 opakowania przyprawy meksykańskiej. Teraz pozostało poddusić 5-10 minut całość, a następnie jeżeli będziemy mieli wodnistą konsystencję- bez przykrycia zredukować sos do postaci dość mocno gęstej. Najlepiej jeżeli nasze mięso z warzywami wchłonęłoby całą "wodę". Ale jeżeli pasuje Wam sos- to nie ma problemu, też jest pycha

Pozostało tylko zawinąć nasz farsz w placki tortilla i zgrilować na patelni aby się zarumieniły

Koniecznie podajcie je z jogurtem naturalnym, nawet jeżeli nie lubicie, ponieważ jogurt robi robotę, tak równoważy smaki, że burrito jest po prostu pyszne!

Placki zwijamy tak jak na zdjęciu poniżej, na sposób pierwszy, który jest pokazany

Zróbcie sobie meksykańską ucztę

Smacznego!
 

 

Cześć!

Dziś przepis na pizzę dla tych, którzy lubią na ostro
U nas w domu raczej sami tacy, co jedzą na ostro i dość wyraźnie przyprawiają jedzenie w związku z czym często używamy chilli.

Tym razem była pizza, z oliwkami, chilli i salami
Pycha <3

Zostawiam Wam przepis:

Ciasto:

350g mąki pszennej typ 450
1 płaska łyżeczka soli
20g drożdży świeżych
6 Łyżek oliwy z oliwek lub oleju
1 łyżeczka cukru
200 ml ciepłej wody

Dodatki:

ser żółty ( mieszanka mozzarelli z goudą 1:3) - jak nie macie mozzarelli to może być sam żółty ser

15-20szt oliwek
ok 100g salami
ostre papryczki chilli (u mnie ze słoika) - ilość według uznania
200g pieczarek
1 cebula
opcjonalnie 100 g boczku w plasterkach
2 łyżki koncentratu pomidorowego
2 łyżeczki oregano

Do wody wrzucamy pokruszone drożdże, cukier, mieszamy i odstawiamy na 5 minut.

Do mąki dodajemy soli i następnie wlewamy odstaną wodę z drożdżami, dodajemy łyżkę oliwy z oliwek.
Zagniatamy ciasto, Na koniec obsypujemy lekko kulkę z ciasta mąką i odstawiamy na 30 minut do wyrośnięcia.

W międzyczasie trzemy ser na tarce z dużymi oczkami, pieczarki na cienkie plasterki (również tarką), cebulę można pokroić albo w kosteczkę albo piórka. Boczek kroimy na mniejsze kawałki.
Salami zostawiamy jak jest, oliwki i papryczkę odsączamy z zalewy.

Kiedy ciasto wyrośnie, wałkujemy do pożądanego kształtu, przekładamy na obsypaną lekko mąką blachę. Ciasto smarujemy koncentratem pomidorowym (dobrze jest posmarować sosem pomidorowym - ale na niego przepis kiedy indziej,a koncentrat daje radę) i obsypujemy oregano. Następnie kładziemy składniki: Pieczarki, salami, cebula, papryczki, oliwki, boczek i ser.
wkładamy do piekarnika nagrzanego do 250°C na sam spód piekarnika ( dzięki temu będziemy mieć chrupiący spód)
Pieczemy 7-12 minut w zależności od piekarnika. Mój przypala więc muszę co 2-3 minuty kręcić pizzą :
Podczas pieczenia dobrze jest jakąś łopatką podnieść lekko ciasto i opuścić na nagrzaną blachę z kilku różnych stron.

Polecam do niej sos czosnkowy, znajdziecie go na blogu

Smacznego !
 

 

Witajcie

Tak jak obiecałam, wrzucam przepis głównie na masę plastyczną do ciast i ciasteczek. Masa z pianek marshmallows jest o tyle lepsza od masy królewskiej (z lukru- może wrzucę również niedługo) że jest po prostu mniej słodka i ma troszkę inny smak. Barwi się go w sumie tak samo jak masę lukrową, lecz uważam osobiście, że ładniej na cieście wygląda masa marshmallows. Ja zrobiłam ją z okazji Halloween, położyłam ją na kruche ciasteczka Efekt oczywiście sami oceńcie, mi się podoba

275 g pianek marshmallows-jak chcecie barwić to najlepiej białe
4-6 łyżek wody
600-700 g cukru pudru
barwnik opcjonalnie

Ponadto podaję przepis na kruche ciasteczka, tak przy okazji

200-220g mąki
120g miękkiego masła
1 jajko
3 łyżki cukru pudru

Przepis na masę:

W kąpieli wodnej (miska na garnku w którym gotuje się woda) rozpuszczam powoli pianki, dodając stopniowo wody, aż zauważę w miarę nie gęstą ani nie lejącą jednolitą masę. Tak "na oko"
Gdy mamy już rozpuszczone pianki, możemy dodać barwnik, po czym stopniowo, żeby nie było grudek, dodajemy cukier puder. Czasami wystarczy 500 g a czasami potrzeba 700g. Nie wiem od czego to zależy. Dodajemy cukier do momentu aż masa przestanie nam się kleić do rąk. Gotową masę wałkujemy na blacie posmarowanym lekko tłuszczem- ja użyłam oleju kokosowego ale olej lub oliwa jak najbardziej jest ok Pozostało przydekorować tort lub jak w moim przypadku ciasteczka

A przepis na ciasteczka tutaj:

Mieszamy wszystkie składniki, mąka, jajko, cukier i masło, wyrabiamy chwilę i gotowe. Ja gotową kulkę wsadzam jeszcze na 30 minut do lodówki. Po tym czasie wałkuję na grubość około 5 mm ( grubość w zasadzie zależy od Was ) i wykładam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Ciasteczka lądują w piekarniku rozgrzanym na 180°C na 12-15 minut.

Szybko i łatwo

Buźka kochani!
 

 

Cześć!

Przy okazji wolnej niedzieli- a nie ma ich wiele, postanowiłam zrobić na śniadanie kanapkę z jajkiem i bekonem. Niby proste i oczywiste- bo żadna filozofia w wykonaniu, a jednak dodam ten przepis, chociażby żeby dać Wam pomysł na inne śniadanie niż kanapka z szynką i serem Tak więc zapraszam !

Pieczywo możecie sobie dobrać jakie Wam smakuje, u mnie bułka fit z Lidla

Przepis na 1 kanapkę:

1 bułka
2 jajka ugotowane na twardo
Ok. 2 łyżki majonezu
Garść zielonej cebulki
5 plastrów boczku parzonego
Świeżo zmielony pieprz

Do dzieła- obie części bułki samrujemy (oczywiście od strony wewnętrznej ) majonezem. Posypujemy górną część bułki pieprzem i kładziemy posiekaną na grubo cebulkę-fajnie się przyklei dzięki majonezowi. Jajko kroimy w plasterki i rozkładamy: część na kawałek bułki z zieloną cebulką, a część na kawałek bułki z samym majonezem. Na koniec podsmażamy bekon na patelni tak, żeby był lekko chrupiący i kładziemy na część bułki z zieloną cebulką. Pozostało delilatnie złożyć dwie części bułki (polecam przechylić raczej tą część bułki z samym jajkiem, nie rozwali się wtedy cała kanapka, ponieważ jajko jest przyklejone do majonezu ) i można jeść, w szkole, w pracy.... i uciekać przed zazdrosnymi spojrzeniami współpracowników !

Buźka
 

 

Witajcie

Dziś mam dla Was przepis na sałatkę z czymś rzadko spotykanym. Mianowicie, chodzi o ziemniaki w kolorze fioletowym Ich odmiana jest nazywana Blue Congo lub też Vitelotte. Są bogate w witaminy i przeciwutleniacze, które podobno powstrzymują proces starzenia się organizmu Ile w tym prawdy- nie wiem, i pewnie się nie dowiem, ponieważ są drogie jak diabli i nie zamierzam ich kupować dużo. Ale nie byłabym sobą gdybym ich po prostu nie wypróbowała No więc mam, kupiłam, i zrobiłam sałatkę uznałam że to będzie dobry początek. Zostało mi jeszcze trochę, więc na pewno coś jeszcze z nich upichcę.
Troszkę się zawiodłam kolorem po ugotowaniu, ponieważ zanim się zorientowałam-obrałam ziemniaki. A żeby uzyskać ładniejszy kolor, należało ich...nie obierać. No ale musztarda po obiedzie- ugotowałam te obrane.
Jeżeli chodzi o smak, no to muszę Wam się przyznać, że jako osoba nie przepadająca za ziemniakami- jestem zachwycona! Są pyszne, i czuję z tego powodu też ulgę bo tak jak mówię, cena 25zł za kilogram (!!!) jest co najmniej wysoka jak na ziemniaki. Wracając do smaku, są wyraziste,a jednak delikatne, wytrawne niemalże.
Popatrzcie z czego zrobiłam sałatkę:

ok 200g ziemniaków fioletowych
pół cebuli
125g boczku pokrojonego w kostkę (ja kupiłam w Lidlu)
ok 5-7 rzodkiewek
zielona cebulka (odrobina dla efektu wizualnego)
Majonez
Pieprz

Ziemniaki gotujemy z odrobiną soli, proponuję jednak ugotować w mundurkach-będzie ładniejszy kolor. Cebulę kroimy w cienkie piórka, boczek podsmażamy do lekkiego przyrumienienia. Rzodkiewki pokroiłam w małe słupki.
Ugotowane ziemniaki kroimy w grubsze półplasterki i łączymy w misce wszystkie składniki. Sałatka jest na tym etapie w sumie gotowa i możecie ją podać na dwa sposoby:

1. Przyprawić samym pieprzem
2. Przyprawić pieprzem i majonezem

Ja wybieram tą drugą, ale majonez raczej jest tutaj w małej ilości, dlatego jest pod sałatką. Nie mieszałam celowo całej sałatki z majonezem bo uważam że zabiłabym całą tą gamę smaków.

Mimo ceny tych ziemniaków- zapraszam do ich wypróbowania, pokuszenia się o taką rozpustę
Jeżeli spodziewacie się ważnych gości- to nie wyobrażam sobie czegoś bardziej gustownego i wyrafinowanego do podania jako przystawkę


Pozdrawiam Was! Idę zajadać
 

 

Cześć

Po raz kolejny bardzo niedawno zrobiłam bułki do hamburgerów. Nie śmiem twierdzić, że poprzednie, które robiłam były złe....bo były świetne, ale wiecie co? Te, które zrobiłam teraz są jeszcze lepsze! Zmieniłam kilka rzeczy. Zmieniłam mąkę, sprecyzowałam ile w końcu ma jej być, a w rezultacie zrobiłam je szybciej niż ostatnio. Myślę że skorzystacie na tym również Wy

Potrzebujemy:

150 ml mleka (ja mimo wszystko użyłam chudego 0,5-1,5%)
100 ml wody
40g masła

1 jajko
340 g mąki pszennej typu 500
5 g suchych drożdży
20 g cukru
5 g soli
mąka do podsypania blatu (koniecznie bo ciasto nie jest mocno związane i lekko się lepi)
woda w garnku koniecznie bez plastikowych elementów ponieważ będziemy wkładać garnek do piekarnika
mleko do zwilżenia bułek i sezam do posypania

Zaczynamy od wlania do małego garnka mleka, wody i dodajemy masło. Stawiamy na gaz, na niewielki ogień tak, żeby temperatura naszej mieszanki wyniosła nie mniej niż 40 °C i nie więcej niż 50°C . Osobiście decyduję się na 45°C ale najważniejsze są wskazania powyższe .
W międzyczasie wsypujemy do miski (ja wrzucam do miski robota kuchennego ponieważ się nim wyręczam): mąkę (nie przesiewamy), sól, cukier i drożdże. Mieszamy suche składniki i dodajemy jajko oraz naszą podgrzaną mieszankę z mleka wody i masła.
Teraz musimy wyrobić ciasto około 10 minut. Po wyrobieniu, obsypujemy ciasto mąką i formujemy z niego wałek. Wałek z ciasta posłuży nam świetnie na poporcjowanie mniejszych części, które to części będą naszymi bułeczkami do wyrośnięcia Ja dzielę go na 8 kulek, mniejsze bułki po prostu lepiej się sprawdzają i szybciej pieką.
Kulki delikatnie spłaszczamy dłonią, tak żeby jak wyrosną- miały kształt prawdziwych hamburgerowych bułek. Proponuję kłaść kuleczki już docelowo na blachę do pieczenia wyłożoną papierem do pieczenia.
Kiedy już poukładamy bułeczki, przykrywamy je ściereczką a blachę kładziemy na garnek z gorącą wodą. Pozwoli to na szybsze wyrośnięcie bułeczek.
Po godzinie, smarujemy bułeczki mlekiem i posypujemy sezamem. Tak przygotowane wsadzamy do piekarnika na 220°C na środkową półkę. Na samo dno dajemy garnek z około 250 ml wody, żeby bułki nie były wysuszone. Pieczemy około 10 minut. Musicie patrzyć jak się rumienią. Czasami piekarnik piecze tak że wystarczy 7 minut a czasami tak że potrzeba 15. Kwestia dopatrzenia

Wypróbujcie, dajcie znać, warto!

Pozdrawiam Was
  • awatar Alilioe: Dziękuję za komentarze, miło się je czyta ;) Gotujcie, próbujcie i dajcie znać jak poszło :) buźka!
  • awatar Alilioe: Dziękuję za komentarze, miło się je czyta ;) Gotujcie, próbujcie i dajcie znać jak poszło :) buźka!
  • awatar Oblakana Ona: pysznie wyglada
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Cześć

Dawno mnie nie było, ale coś ostatnio mam bardzo mało czasu i na przyjemności i nawet na gotowanie, więc z góry Was przepraszam że tak rzadko coś dodaję. Mam jeszcze trochę asów w rękawie lecz czasu na wpisy malutko!

Dziś jednak zaszaleję i wbrew wszystkim w około dodam przepis na chleb, który wykombinowałam z pomocą internetów (jak się nie mylę to ze Smakera)- chleb który oczywiście w wykonaniu jest bardzo prosty i dzięki temu tak bardzo mi się podoba! Jeżeli chodzi o walory smakowe, to wiadomo nie od dziś że chleb upieczony w domu smakuje najlepiej na świecie i myślę że więcej dodawać nie muszę

Potrzebujecie:

ok 750-780g mąki pszennej lub 700 pszennej i 50-80 żytniej
1 łyżeczka soli
1 łyżka oleju
1 łyżeczka cukru
8g suchych drożdży
około 350g ciepłej wody i 150ml ciepłego mleka (połączcie jedno z drugim)
rozbełtane żółtko z łyżką mleka
sezam do posypania chleba

Tak jak mówiłam, przepis prosty łączymy wszystkie składniki prócz sezamu i żółtka z mlekiem (dobrze by było jakby sól z drożdżami się nie łączyły bezpośrednio-np najpierw wymieszać mąkę z drożdżami i cukrem a później dodać soli) wyrabiamy ciasto około 5-10 minut żeby było ładnie odchodziło od ręki albo- ja się wysługuję robotem więc jak macie to pójdzie Wam łatwiej

Gotowe ciasto odstawiamy ma minimum 8 godzin do lodówki (lub też na noc). Przykryjcie je szczelnie na przykład folią spożywczą.

Po upłynięciu tego czasu, ugniatając ciasto, pozbądźcie się pęcherzyków powietrza spowodowanych przez drożdże. Teraz należy położyć ciasto jeszcze w misce, do wyrośnięcia w ciepłe miejsce przez około 1,5-2 godziny.

Nagrzewamy piekarnik do 220°C ważne- nagrzewamy razem z garnkiem w którym będziemy piec.
Do nagrzanego garnka przekładamy nasze wyrośnięte ciasto, z wierzchu smarujemy roztrzepanym żółtkiem z mlekiem i posypujemy sezamem. Przykrywamy pokrywką i pieczemy około 40 minut. Po tym czasie zmniejszamy temperaturę do 200°C, ściągamy pokrywkę i dopiekamy jeszcze 25-30 minut.

Jak zwykle się powtórzę- każdy piekarnik inny, musicie zerknąć czasem do piekarnika czy nie przypala się Wam chleb

Jeżeli lubicie piec z termoobiegiem, to weźcie poprawkę na temperaturę, zazwyczaj jest ona niższa o 15-20°C niż przy normalnym pieczeniu góra-dół.

Zapach pieczonego chleba w domu-powalający

Smacznego kochani!
  • awatar Panna Wierna.: hm, używałaś jakiegoś szczególnego rodzaju garnka? czy taki zwykły metalowy też mógłby być? :>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Witajcie

Dziś mam dla Was pomysł na pierś z kurczaka, zapożyczony z ProperTasty. Zapożyczony, ponieważ jak zwykle zrobiłam go inaczej. Mogę powiedzieć, że jest prawie dietetyczny Prawie- ponieważ jest jednak tam i ser i serek ricotta. Chrupiący na zewnątrz, soczysty w środku, kusi zapachem w całym domu! Stwierdzam, że jest to całkiem dobre danie na przyjmowanie gości. W oryginale zamiast roszponki, jest szpinak. Zamiast cheddara-jest mozzarella. Ale śmiem powiedzieć, że naprawdę robi furorę i jest szansa, że jest smaczniejszy od oryginału.

Robi się go dość szybko i łatwo

na 4 piersi z kurczaka:

4 piersi z kurczaka
1 opakowanie mozzarelli w zalewie
100g serka ricotta
ok 100-120 sałaty roszponki
odrobina oliwy z oliwek
sól, pieprz, papryka ostra mielona (przyprawa)

Zaczynamy od przygotowania farszu do naszego mięsa. Roszponkę dzielimy na luźne listki, i na spryskanej oliwą patelni chwilę smażymy, tak żeby zredukowała się do zielonej papki. Dodajemy do tego ricottę i łączymy aby powstał farsz.
Myjemy i oczyszczamy piersi z kurczaka z niepożądanych skórek i tłuszczy.
następnie nacinamy pierś w poprzek, przecięcia powinny być od siebie oddalone o ok 1,5 cm. Teraz pora naładować nasze kurczaki w miejscach przecięć farszem z ricottą. Tak naładowane kurczaki przyprawiamy solą i pieprzem, i kładziemy plasterki mozzarelli na wierzchu. Posypujemy odrobiną papryki ostrej i zapiekamy. Piekarnik na 190°C, u mnie z termoobiegiem, pieczemy 25-30 minut. Ja podałam takiego kurczaka z ziemniakami hasselback, na które przepis znajdziecie tutaj: http://alilioe.pinger.pl/m/23994826

Mówiłam że szybko? I zapewniam was, że zdrowo i smacznie

Buźka!
  • awatar Gość: Uwielbiam takie ziemniaki sama często je robie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Witajcie

Lubicie hamburgery? Ja bardzo, czasem nawet za bardzo! Często bułki do nich, kupione w sklepie, są ładowane jakąś chemią-albo przesadnie się kruszą-albo są drogie. Wiadomo, że czasem każdy z nas je kupi, ale dziś wrzucam dla Was przepis na bułki hamburgerowe, z przepisu Food Emperora. Zrobiłam je kilka razy i są proste w wykonaniu, w miarę szybkie i smaczne Czuć że są świeżutkie i pachnące Jak jesteście zawzięci- to zachęcam do wypróbowania przepisu!

Przepis na 6 bułek:

150 ml mleka (najlepiej tłustego)
100 ml wody
40 g niesolonego mleka
1 jajko
280-330 g mąki pszennej
5 g suchych drożdży
20 g cukru
5 g soli
roztrzepane żółtko do posmarowania
Mąka do podsypania
szklanka wody (do piekarnika)
opcjonalnie sezam do posypania bułek

Do garnka wlewamy mleko, wodę i dodajemy masło. Jeżeli macie masło solone, nie możecie dodać tych 5 g soli które są w przepisie. Musimy podgrzać to wszystko do temperatury 50°C, mi pomógł w tym termometr do herbaty Jeżeli nie macie termometra, to musicie to zrobić niestety na czuja. Nie może być za gorące- wtedy zabija drożdże. A jeżeli będzie niewystarczająco ciepłe to drożdże nie będą pracować.
Do miski dajemy mąkę, suche drożdże, cukier i sól jeżeli mieliście niesolone masło. Dodajemy mleko z wodą i solą, oraz jajko. Teraz należy wszystko wymieszać do jednolitej masy i wyłożyć na stolnicę, żeby zacząć wyrabiać ciasto. Wyrabiamy je tak długo, aż stanie się elastyczne i będzie lekko gumowe (jak naciśniecie na nie palcem to zacznie wracać do pierwotnej pozycji)
Teraz odstawiamy ciasto na około 40-60 minut do wyrośnięcia, aż mniej więcej podwoi swoją objętość.
Po tym czasie formujemy z ciasta 6 kulek, które będą naszymi bułkami Kulki kładziemy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, i delikatnie je spłaszczamy. Przykrywamy je ścierką jeszcze na 15 minut, i odpalamy piekarnik na 225°C z termoobiegiem.
Po 10-15 minutach smarujemy nasze bułki roztrzepanym żółtkiem, wkładamy na środkową półkę piekarnika. Po 5 minutach pieczenia, otwieramy piekarnik i wlewamy (nie polewając bułek!) szklankę wody. Szybko zamykamy piekarnik. Ten zabieg spowoduje, że nasze bułki nie będą suche Po tym dopiekamy jeszcze jeszcze przez 5 minut.

Teraz pozostało ładować do nich mięso oraz dodatki i cieszyć się domowymi hamburgerami!

Smacznego kochani
 

 

Cześć

Zaległości nadrabiania część dalsza kochani!
Dziś sprzedam Wam przepis na kotlety w zalewie z zupy cebulowej. Może i nie brzmi to szałowo- ale raz zjedzone, są zjadane hmm regularnie Fajny sposób na jakąś kolację jeżeli spodziewacie się gości, wystarczy postawić na stół bagietkę albo sałatkę i naprawdę można się zachwycić!
Ważna wskazówka jeżeli chodzi o zupę: możecie zrobić ją sami, ale można też poratować się francuską zupą cebulową firmy Knorr

Do kotletów potrzebujemy:

1 kg schabu bez kości
2-3 jajka
sól, pieprz
bułka tarta
olej i margaryna do smażenia

Na zupę cebulową:

ok 1l wywaru
3-4 cebule
1 duży ząbek czosnku
łyżeczka wegety dla wzbogacenia smaku
szczypta tymianku
pieprz
opcjonalnie sól do smaku jeżeli uważacie że jest za mało
duża łyżka masła
łyżka mąki pszennej

No więc startujemy. Zaczynamy od schabu, który kroimy na plastry i rozbijamy tłuczkiem na kotlety-osolić i popieprzyć . Roztrzepujemy jajka w głębokim talerzu, przyprawiamy jeszcze solą i pieprzem. Do drugiego głębokiego talerza- bułka tarta. Panierujemy kotlety w jajku i bułce, jeżeli lubicie grubszą panierkę to można zapanierować 2 razy
Smażymy kotlety z obu stron, na oleju i margarynie.

Teraz bierzemy się za zupę. Jeżeli mamy już wywar, kroimy cebulę na cienkie piórka. Na patelni roztapiamy masło, dodajemy łyżkę mąki i cebulę. Smażymy do zeszklenia, tak aby cebula lekko zmiękła. Usmażoną cebulę wrzucamy do wywaru, przyprawiamy tymiankiem, pieprzem i wegetą. Do zupy dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, i gotujemy przez około 10 minut.

Teraz pozostało przełożyć kotlety do naczynia żaroodpornego, i zalać je zupą cebulową. Ja osobiście zostawiam je tak na noc, i dopiero na drugi dzień wsadzam do piekarnika. Ale z powodzeniem można je od razu wsadzić do piekarnika Temperatura 180°C, ale jeżeli chodzi o czas to raczej na czuja, chodzi o to, żeby je jeszcze troszkę dopiec, żeby zupa się wchłonęła trochę w kotlety.

Smacznego, buźka!
 

 

Uwaga, teraz będę zdradzać tajemnicę rodzinną! Polega ona na.... serze z czosnkiem No dobra, to nie żadna wielka tajemnica, a fakt, że na większości imprez rodzinnych pojawia się jedna i ta sama przystawka. I powiem Wam, że byłabym zdziwiona tym, że coś tak prostego ma tak duże wzięcie, ale faktycznie jest to miła odskocznia od zwykłego sera na kanapce, czy też zwykłej kanapki z szynką i serem. Na imprezach- schodzi jako jedno z pierwszych, miski puste
Ostatnio doszłam do wniosku że można to również podać zamiast sałatki. A najlepsze teraz: tyle, ile osób to u nas przyrządza-tyle przypraw można tam podorzucać Ja jednak trzymam się wersji klasycznej. Popatrzcie:


ok 200g żółtego sera (według upodobań)
4 ząbki czosnku
około 3-5 łyżek majonezu

Ser trzemy na tarce o dużych oczkach. Dodajemy majonez, ale tylko tyle, żeby ser się kleił do siebie. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek iiiii koniec Gotowe, można upiec grzanki i jeść na ciepłych, chrupiących grzankach

Smacznego kochani
 

 

Hejka ponownie!

Tak jak obiecałam-zaczynam zasypywanie przepisami, które czekały dłuuuuugo z opublikowaniem Głównie oczywiście z powodu ograniczonego czasu, ale przyznam się, że też zastanawiałam się który przepis dodać, a który nie. Uznałam, że moje małe gorno "wyznawców" alilioe.pinger.pl jak najbardziej zasługuje na wszystkie smaczki którymi raczą się moi najbliżsi Koniec gadania. Chleb czeka!

Ten chleb jest jednym z najlepszych jakie jadłam, w dodatku składniki nie są specjalnie wyszukane
Ogólny czas również nie jest za długi, oczywiście w porównaniu do niektórych przepisów. Mi bardzo się spodobało dosłownie wszystko w tym przepisie Piekąc chleb w domu, mamy pewność że nie jemy żadnych spulchniaczy, żadnej chemii a i wierzcie mi, że zapach jaki rozchodzi się po domu jest w stanie przyciągnąć nawet sąsiadów

Podaję przepis jeden nieduży bochenek:

Zaczyn:

25-30 g świeżych drożdży
1 łyżeczka mąki
1 łyżeczka cukru
100 ml ciepłej wody
125 ml ciepłego mleka

Ciasto właściwe:

300 g mąki pszennej
50 g mąki żytniej (u mnie typ 720)
1 łyżeczka soli

Dodatkowo żółtko roztrzepane do posmarowania chleba

Wkruszyć do miski drożdże, dodać mąki, cukier i ciepłe mleko. Wymieszać wszystko żeby rozczyn był jednolity. Odstawiamy wszystko na około 10-15 minut w ciepłe miejsce, aż drożdże zaczną pracować.

Kiedy nasze drożdże już wyrosły, do większej miski przesiewamy mąkę pszenną i żytnią, dodajemy sól, ciepłą wodę i zaczyn drożdżowy.

Wyrabiamy ciasto około 10 minut- można się posłużyć robotem kuchennym który posiada hak do wyrabiania- ciasto jest gotowe kiedy jest ładne elastyczne, i nie klei się do rąk.
Wyrobione ciasto przekładamy do miski oprószonej mąką, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia.
Wyrośnięte ciasto ubić kilka razy pięścią aby je odgazować,i uformować na blasze wyłożonej papierem do pieczenia mały bochenek Należy przykryć chleb ściereczką i ostawić w ciepłe miejsce jeszcze na 30 minut. Po tym czasie natnijcie delikatnie chleb z wierzchu aby nadać mu ładny wygląd, i posmarujcie roztrzepanym jajkiem. Pieczemy chleb w piekarniku rozgrzanym do 225°C przez 10 minut, po czym zmniejszamy moc piekarnika do 180°C i dopiekamy go jeszcze około 30 minut. W zależności od piekarnika może to być na przykład 25 minut. Musicie to wyczuć Ale ten chleb jest banalny do zrobienia, i zdecydowanie wart swojego smaku!

Mmm spróbujcie, zróbcie sobie małą piekarnię w domu!
 

 

Cześć!

Niedługo moi drodzy tłusty czwartek w związku z tym, proponuję żebyście zamiast biec do ciastkarni po pączki, upiekli kolorowe donuty. Smakują trochę inaczej niż klasyczne pączki z marmoladą, a i kolorowy lukier z posypką robi wizualną robotę
Już nie wspomnę, że dzięki temu że piecze się je w piekarniku-są dużo mniej kaloryczne niż zwykłe pączki czy oponki smażone na oleju. Jak dla mnie to jest w tym duży plus, ponieważ....można ich zjeść więcej!
Do roboty

Potrzebujemy:

530-550 g mąki tortowej
80 g cukru
1 łyżka cukru wanilinowego
1 łyżeczka soli
250ml ciepłego mleka
ok 130 g masła (temperatura pokojowa!)
1 duże jajko (jeżeli jest małe to spokojnie dajcie dwa)
20 g świeżych drożdży

Dekoracja:

Kolorowe barwniki według uznania
15 łyżek cukru pudru (lub 10 czubatych)
ok 3-4 łyżki gorącej wody
odrobina soku z cytryny opcjonalnie
posypki kolorowe

Zaczynamy od rozczynu. Do miski kruszymy drożdże, dodajemy do nich płaską łyżkę cukru, łyżkę mąki i około 40 ml ciepłego mleka. Po wymieszaniu wszystkiego, przykrywamy miskę ściereczką i ostawiamy do wyrośnięcia na około 10 minut.
Po 10 minutach możemy dodawać do miski z rozczynem jajka, cukier, cukier wanilinowy, sól, mleko i mąkę (można przesiać aczkolwiek ja tego nie robiłam).
Łączymy składniki, kiedy już będziecie mieli w miarę jednolitą masę-należy dodać masło. Masło wgniatamy w ciasto, tym samym już je wyrabiając Ja mam ten luksus, że pod choinką znalazłam robota kuchennego (no kto by się spodziewał ) z którego skorzystałam z dziką radością! No więc albo teraz przez 10 minut musicie wyrobić ciasto, albo wrzucacie to wszystko do miski i patrzycie na robota który ugniata za Was. Ale spoko znam atrakcję wyrabiania ciasta ręcznie- zanim stałam się szczęśliwą posiadaczką robota - nagniotłam się dużo ciasta
No ale wracając do przepisu. Po wyrobieniu ciasta, już z masłem, przełóżcie je jeszcze na stolnicę podsypaną mąką i ugniećcie ładną kulkę. Ciasto nie powinno kleić się do rąk. Teraz pozostało wsadzić ciasto do miski oprószonej mąką, przykryć ścierką i czekać około godziny aż wyrośnie.

Wyrośnięte ciasto wykładamy na stolnicę podsypaną mąką, wałkujemy na grubość 1cm. Większą szklanką (średnica ok 10 cm) wykrawamy kółeczka w cieście, w których to kółeczkach następnie kieliszkiem wykrawamy dziurkę naszego donuta
Tak przygotowane donuty układałam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i daję im odpocząć pod ściereczką około 15 minut. Piekarnik grzejemy do temperatury 180°C i pieczemy donuty około 15 minut aż się ładnie zarumienią.
Pozostało przygotować polewę
Do cukru pudru dodajemy gorącą wodę i jeżeli chcecie-kilka kropel soku z cytryny. Ja osobiście użyłam 3 barwników: rozdzieliłam lukier na 3 miseczki i do każdej z nich dodałam inny kolor. Polukrowane donuty obsypałam posypkami i gotowe

Więc jeżeli w tym roku chcecie zaskoczyć rodzinę lub znajomych innym rodzajem pączków- zapraszam do wypróbowania przepisu! Paaa
  • awatar Victoria's Life: Cześć jestem Wiki i jestem nowa. Będzie mi miło jak wejdziesz na mojego bloga
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Witajcie

Od jakiegoś czasu postanowiłam w moim domu zarządzić zdrowe odżywianie. Wiem, że wiele osób uważa dietę Dr Pierre Dukana za bardzo niezdrową i od razu wyjaśnienie- nie będę tutaj wrzucać na tyle niezdrowych przepisów tej "kuchni". W najbliższym czasie możecie się spodziewać zdrowszego i smacznego gotowania Ten chleb upiekłam bo uznałam że połączenie otrębów i skrobii kukurydzianej będzie znacznie zdrowsze i lżejsze od klasycznej bułki lub chleba.
Smakuje inaczej niż klasyczne pieczywo, ale każdy z Was musi zadecydować czy jest zwolennikiem czy przeciwnikiem tych smaków

Składniki:

2 szklanki otrębów pszennych
3 szklanki otrębów owsianych
1 szklanka otrębów żytnich
1 szklanka skrobi kukurydzianej (maizena)
1 łyżka soli
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 serki wiejskie po 250g niskotłuszczowe
400ml kefiru niskotłuszczowego
8 jajek

Suche mieszamy ze sobą-otręby, skrobię kukurydzianą, sól, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną. Oddzielamy żółtka od białek. Żółtka mieszamy z serkami wiejskimi a do białek dodajemy szczyptę soli i ubijamy na sztywną pianę.
Pora do suchych składników dodać kefir, żółtka z serkami, a po wymieszaniu na sam koniec dodać pianę z białek. Pianę z masą otrębową łączę albo za pomocą drewnianej łyżki a najlepiej zrobić to po prostu dłońmi.

Kiedy wszystko jest już połączone, pora na odpalenie piekarnika Ja piekę chleb w dwóch podłużnych foremkach "keksówkach" (wyłożone papierem do pieczenia) w piekarniku z termoobiegiem w temperaturze 190-200 st Celsjusza. Czas pieczenia to 1h 30min + po wyłączeniu piekarnika jeszcze przytrzymuję do z 15 minut dla pewności. Ponieważ chleb jest dość syty jak dla mnie, i zjadam go długo, to od razu kroję go i mrożę Kiedy mam ochotę na kanapkę to rozmrażam tyle kromek ile chcę

Przepis na ten chleb podpatrzyłam tutaj: http://magicznakuchnia.blox.pl/2010/04/Chleb-Dukana-lekko-zmodyfikowany.html ale nie byłabym sobą gdybym czegoś nie zmieniła

Polecam ten chleb jako alternatywę tradycyjnego pieczywa
 

 

Hej!

Już długo chodziły za mną muffinki z borówkami, w końcu wzięłam się w garść i upiekłam. Przyznacie że fajnie wyglądają? Smakują nieźle, są mięciutkie i lekko wilgotne od borówek Zbędne są tutaj nawet posypki i cukier puder! Naturalnie robi się je szybko, popatrzcie sami:

1 jogurt naturalny ok 180 ml
2 jajka
50-70 ml mleka
50 ml oleju
150g cukru
1 cukier wanilinowy
300g mąki tortowej 450
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
odrobina soli
250g Borówek amerykańskich

Przepis polega na....pomieszaniu wszystkich składników. Dosłownie. Jedyne co robię to mieszam najpierw suche z suchymi i mokre z mokrymi, i łączę wszystko. Można przesiać mąkę przez sitko (ja akurat to robię) ale niekoniecznie. Do gotowej masy (powinna być "opornie" lejąca- jeżeli jest za rzadka to dajcie mąki, jeżeli za gęsta-dodajcie albo jajko, albo trochę mleka albo trochę śmietany lub jogurtu) no więc dodajemy do tej masy umyte borówki i delikatnie mieszamy. Tak przygotowaną masę wlewamy do foremek na muffinki wyłożonych papilotkami. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 st Celsjusza ( u mnie z termoobiegiem) i pieczemy do dość mocnego przyrumienienia około 35 minut. Musicie wyczuć to sami bo jak wiecie każdy piekarnik ma inne odchyły

Smacznego ! Buźka!
 

 

Witajcie ponownie

Kolejne wariacje na temat kuchni chińskiej! Jestem ogromnym fanem chińskich smaków i przypraw,dlatego postanowiłam wrzucić Wam przepis na smażony makaron z kurczakiem i warzywami. Smakuje bardzo podobnie do słynnych kubełków GoldenBox Lekko pikantne, soczyste kawałki kurczaka, w smażonym makaronie, oplecione podduszonymi warzywami to jest coś dla czego chce mi się żyć Spróbujcie, może i Wam podejdą te klimaty!

Przepis na dwie porcje:

1 pierś z kurczaka
1 cebula
1 duży ząbek czosnku
150g mieszanki warzyw chińskich (używam mrożonych)
1 zupka Vifon (potrzebujemy sam makaron)
sos sojowy
olej sezamowy (niekoniecznie)
olej rzepakowy
papryka słodka
pieprz chilli
przyprawa do Woka (ja użyłam Kotanyi)
Przyprawa chińska 5 smaków
Sos chiński słodko-pikantny
Opcjonalnie łyżeczka ostrej paprykowej pasty węgierskiej jeżeli lubicie pikantne

Makaron zalewamy tak aby wsiąknął jak najwięcej wody. Kurczaka kroimy w kostkę, dodajemy posiekaną w piórka cebulę i pokrojony czosnek. Przyprawiamy około 4-5 łyżkami sosu sojowego, pół łyżeczki przyprawy chińskiej 5 smaków, jedna płaska łyżka przyprawy do woka, papyka słodka i chilli według uznania. Tak przygotowane mięso smażymy na patelni lub- tak jak się powinno-w woku. Ja nie posiadam więc radziłam sobie z moim telfalem. Smażymy mięso na oleju rzepakowym i sezamowym w proporcjach mniej więcej 3:1 (3 łyżki rzepakowego, 1 łyżka sezamowego)
Do wszystkiego wrzucamy warzywa chińskie i dusimy aż zmiękną. Na sam koniec dodajemy na patelnię makaron, podsmażamy ok 5 minut. Do całości dajemy około 5 łyżek sosu słodko-pikantnego, i łyżeczkę pasty węgierskiej. Połączyć wszystko i gotowe
 

 

Cześć

Przeglądając dziś swoje zdjęcia, natrafiłam na zdjęcie ciasta które robiłam w te mijające lato dosyć często. Chwilę się zastanowiłam...i wymyśliłam że przecież nie podzieliłam się nim z Wami! A warto moi kochani, warto! Tak więc z góry przepraszam że takie smakołyki dodaję tak późno, ale spokojnie-co się odwlecze.....
Chcę Wam przedstawić banalnie, dziecinnie- i to dosłownie- proste ciasto. Jak to na mnie przystało, równie proste co szybkie w wykonaniu Może nie jest super efektowne, ale możecie mi wierzyć że znika dość szybko Tyle opowiadania, a chodzi o bardzo popularne w Francji ciasto, Gâteau au yaourt. Czyli po prostu ciasto jogurtowe. Z tego co kiedyś wyczytałam to wiem, że jest to pierwsze ciasto które rodzice pieką z dziećmi Koniec gadania, bo dłużej będziecie to czytać niż piec

Ważne-ciasto nazywa się kubeczkowe ponieważ z kubeczka po jogurcie będziemy odmierzać następne składniki ( mąka, cukier, itp)

1 kubeczek jogurtu 180g
1,5 kubeczka cukru
3 kubeczki mąki
1 kubeczek oleju
1,5 łyżeczki cukru wanilinowego
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
3 jajka
truskawki lub inne owoce (teraz jest sezon na śliwki!)

Cała filozofia polega na połączeniu składników, normalnie, ani nie jakoś energicznie, ani jakoś specjalnie delikatnie-ważne żeby nie trwało to za długo. Ma powstać jednolita masa, którą wykładamy na blachę ok 24-26cm (może być też okrągła np średnica 26cm)wyłożoną papierem do pieczenia. Na wierzch kładziemy kawałki truskawek można też położyć całe, wtedy ładnie się zatopią w cieście. Tak przygotowane ciasto pieczemy w temperaturze 180 stopni C około 30 minut, do suchego patyczka.

Gotowe
 

 

Witajcie!

Po dłuższych namowach domowników, postanowiłam stanąć na wysokości zadania i zrobić bigos. Stanąć na wysokości zadania-ponieważ to mój pierwszy bigos, w dodatku sami chyba wiecie ile jest na niego przepisów. No więc, krótko mówiąc, ten przepis i wykonanie jest właśnie dla tych którzy nie mają najwyższych wymagań co to tej potrawy, a przepis jest na tyle prosty że zrobi go każdy
No więc potrzebujemy:

500g białej kapusty (ok pół średniej główki)
400g kapusty kiszonej (albo kwaszonej)
1 większa cebula
350g Kiełbasy wiejskiej
300g Boczku wędzonego
3-4 kulki ziela angielskiego
3-4 listki laurowe
Płaska łyżeczka papryki słodkiej (jak chcecie pikantny bigos to dajcie ostrej )
1 Łyżka koncentratu pomidorowego
Sól
Pieprz

W dużym garnku: na oleju podsmażamy kiełbasę pokrojoną w półksiężyce, cebulę w kostkę i boczek również w kosteczkę. Kapustę białą siekamy w miarę cienko, lecz niekoniecznie bardzo drobno. Kapustę kiszoną odsączamy z zalewy, jeżeli jest potrzeba to również ją trochę siekamy. Kapustę wrzucamy do naszego podsmażonego mięsa z cebulą. Dolewamy wody, do ok połowy naszej potrawy, wrzucamy liście laurowe, ziele angielskie, paprykę słodką lub ostrą,przyprawiamy solą i pieprzem.
Teraz pora aby bigos się podusił u mnie to zajęło ok 1.5 godziny do 2.Należy sukcesywnie dolewać trochę wody co jakiś czas. Po tym czasie dodajemy łyżkę koncentratu pomidorowego, łączymy wszystko i bigos gotowy

Smacznego!
 

 

Cześć

Przedstawiam Wam zupę pomidorowo paprykową na ostro. Przepis kiedyś znalazłam w internecie ale niestety nie udało mi się go już drugi raz znaleźć więc improwizowałam. Wyszła pysznie, a jeżeli lubicie smaki meksykańskie albo i też pikantne dania, to zapraszam do gotowania Naturalnie robi się tą zupę szybko, bo przecież komu by się chciało stać w taką piękną pogodę przy garach! No to po kolei, potrzebujemy:

1 czerwoną paprykę
2 pomidory
1 cebulę
3 ząbki czosnku
1 l wywaru lub 1 kostka bulionowa i 1 l wody
ok 100 g bagietki lub bułki
sól, pieprz
pół łyżeczki pieprzu cayenne (lub więcej jeżeli chcecie bardziej ostrą zupę)
Olej do smażenia

Pokrojoną w kostkę cebulę, czosnek i paprykę podduszamy ok 3-4 minuty na oleju. Następnie dodajemy pokrojone pomidory i dusimy do momentu aż wszystko będzie miało w miarę jednolitą konsystencję. Następnie dodajemy pokrojoną w kostkę bagietkę i jeszcze chwilę dusimy. Następnie wlewamy wywar ( lub wrzucamy kostkę rosołową i wlewamy 1l wody) i gotujemy na małym ogniu ok 5-10 minut. Przyprawiamy solą, pieprzem i pieprzem cayenne. Wszystko blendujemy i zupa gotowa

Ja je podaję z grzankami z serem, świetnie pasują
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Hej

No i znowu długo mnie nie było, tym razem głównie z powodu urlopu-na którym nadal przebywam W tym roku postanowiliśmy z mężem ze wybierzemy się w polskie góry, zarówno Pieniny jak i Bieszczady zostały już zaliczone. I siedzę w tym momencie w Pieninach, około 918 m.n.p.m (nie mając samochodu trzeba wesoło maszerować jakieś 3.5-4 km pod naprawdę imponująco stomą górkę żeby posiedzieć sobie w drewnianym góralskim domku. Do sklepu oczywiście jest jeszcze dalej w związku z czym obiad jest z tego, co akurat jest w domku
Zostały kotlety mielone i niewiele myśląc zarządziłam zdrowe hamburgery Niestety, nie będę pisać proporcji ponieważ przypuszczam że każdy będzie miał inną ilość kotletów. Popatrzcie jakk szybko i łatwo je zrobić !

Potrzebujemy:

Bułki
Kotlety mielone
Plasterki sera żółtego
Ogórek zielony
Pomidor
Sałata
Cebula
Ketchup,majonez-lub sosy jakie lubicie.

Kroimy w plasterki ogórka, pomidora a cebulę w cienkie piórka.Przygotowujemy sobie obok sałatę, sosy i kotlety mielone. No i zaczynamy od przekrojenia bułek na pół, żeby przytostować je na patelni. Kiedy bułki są zarumienione, smarujemy dolna bułkę hamburgera wybranym sosem, kładziemy na to cebulę oraz plasterek sera, przykrywamy całość na chwilę górną bułką. Teraz kolej na nasze kotlety. Na odrobinie oleju podsmażamy nasze mielone aby były ciepłe, kiedy są za okrągłe to dobrze jest je przekroic w poprzek żeby nasz hamburger nie sięgał do sufitu w miedzyczasie smarujemy górną bułkę sosem, przyklejamy do niej sałatę, i dodajemy ogórka i pomidora. Zostało tylko położyć na bułkę mięso, i poskładać 2 części hamburgera iii gotowe Takie hamburgery są dużo zdrowsze od klasycznych, często naładowanych chemią. Takie wykorzystanie mielonych spodoba się chyba większości Smacznego paaa
 

 


Witajcie

Tak jak obiecałam- wracam z gotowaniem Mam teraz troszkę więcej czasu więc zafundowałam wczoraj moim domownikom dwie duuuuże pizze, w innym wydaniu niż zawsze. Odwiedziła mnie siostra, która jest miłośniczką pizzy z kurczakiem- taką też zrobiłam jako pierwszą. Z kolei mój mąż zarządził pizzę z fetą i suszonymi pomidorami. I powiem Wam, że to był naprawdę świetny pomysł! Jedząc tą drugą pizzę można poczuć prawdziwe włoskie smaki Zapraszam do wypróbowania przepisu na obydwie opcje. Ciasto na pizzę podaję z tego przepisu http://www.pinger.pl/szukaj/po_tagu?t=pizza%20hawajska%20z%20ananasem%20pyszna%20dobre%20ciasto

Dodatki na pizzę z kurczakiem:

ok 100g piersi z kurczaka
Przyprawa do kurczaka
150g pieczarek
1 mała cebula (lub pół normalnej)
200g Sera żółtego
80g Sera potartego mozzarella
2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
1 łyżeczka suszonego oregano

Ciasto ułożone na blasze posmarujcie koncentratem pomidorowym i posypcie suszonym oregano. Następnie obierzcie pieczarki i na tarce zetrzyjcie na cienkie plasterki-poukładajcie na pizzę. Cebulę pokroić w kosteczkę-wrzucić na pieczarki. Teraz przyprawionego kurczaka (przyprawą do kurczaka naturalnie ) trzeba podsmażyć z olejem na patelni. Usmażonego kurczaka pokroić w kosteczkę i poukładać na pizzy. Teraz tylko starty żółty ser i na niego mozzarella- i nasza pizza ląduje w piekarniku rozgrzanym do 250°C na samym spodzie, na około 5-7 minut. Czas pieczenia jest zależny od indywidualnych umiejętności piekarnika Chodzi o to żeby ranty pizzy ładnie odchodziły od blachy i żeby pizza od spodu była lekko przypieczona.

Opcja druga- pizza z suszonymi pomidorami i fetą:

120g sera feta
ok 100g suszonych pomidorów (w zalewie olejowej)
150g pieczarek
granulowany czosnek (taki z saszetki jak przyprawy)
200g sera żółtego
ok 80g sera potartego mozzarella
2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
1 łyżeczka suszonego oregano

No i robimy podobnie jak kurczakową. W pierwszej kolejności smarujemy ułożony na blasze spód naszej pizzy, posypujemy oregano i odrobiną granulowanego czosnku. Następnie układamy obrane i starte na plasterki pieczarki. Już na pieczarkach kładziemy straty żółty ser, na niego startą mozzarellę. Na sam wierz układamy fetę pokrojoną w większą kostkę, oraz pokrojone suszone pomidory. Pizzę pieczemy tak samo- na samym spodzie piekarnika, w temperaturze 250°C przez około 5-8 minut (dłużej ponieważ ta pizza jest cięższa i potrzebuje moim zdaniem troszkę więcej czasu)

Do pizzy proponuję zrobić jeszcze ten sos: http://www.pinger.pl/szukaj/po_tagu?t=dobry%20sos%20czosnkowy%20pyszny%20jogurtowy%20%C5%9Bmietanowy

Mam nadzieję, że Wam zasmakuje
 

 
Cześć

Z góry chcę Was przeprosić, że tak długo mnie nie było. W związku z tym,że miałam sesję egzaminacyjną i że przeszłam na małą dietę, postanowiłam najpierw popróbować, potestować i pomodyfikować różne przepisy żeby jednak było i smacznie i zdrowo. Na tą chwilę nie mam dla Was żadnej nowości, ale obiecuję, że w najbliższym czasie wynagrodzę Wasze czekanie jakimś pysznym przepisem
Jeżeli chcielibyście żebym ugotowała coś konkretnego, to piszcie do mnie wiadomości co by to miało być, a ja zajmę się już resztą

A tymczasem życzę Wam miłego dnia! Buźka
  • awatar eM-: czekam z niecierpliwością na przepisy :)
  • awatar CatherinestTV: Zapraszam do obejrzenia filmiku na moim youtube :) www.youtube.com/user/princesss900 Prosze ❤ Z góry dziękuję ślicznie ❤❤❤
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Witajcie

Po ostatniej rozpuście w postaci ogromnego hamburgera, pora na coś zdrowego Lubię jeść zdrowo (wiem wiem, po blogu to średnio widać ) i chciałam sprawdzić jak to jest na prawdę z tymi pierogami z ciastem z mąki pełnoziarnistej-wiecie-czy smakuje inaczej, jaką ma konsystencję, czy się nie rozlatuje i czy w ogóle pasuje do tego ciasta jakiś klasyczny farsz. Otóż, pasuje. Kurczę PASUJE i to barrrrdzo dobrze! Powiem Wam że chyba oleję klasyczne ciasto pierogowe bo te mi smakuje bardziej! Prawda jest taka że jest troszeczkę trudniejsze np do wywałkowania ponieważ jednak się lepi i trzeba uważać, ale warto kochani. Nie traćmy czasu, do dzieła.

Na około 60-70 pierogów potrzebujemy:

0,5 kg mąki żytniej razowej
0,5 kg mąki pszennej pełnoziarnistej
1-2 jajka
400ml gorącej wody
sól szczypta dla smaku
odrobina oleju
1-1,5 mąki pszennej (białej) do podsypania żeby ciasto się nie kleiło

Do miski przesypujemy mąkę żytnią i pszenną pełnoziarnistą, oraz sól-łączymy. Dodajemy jajka oraz gorącą wodę. Wyrabiamy przez chwilę ciasto. Aby odkleiło się od rąk, polecam najpierw ujarzmić je odrobiną oleju-posmarować nim dłonie i trochę polać ciasto. Kiedy uformujemy kulkę, podzielcie ją na 3 części. Następnie posypcie ją obficie mąką pszenną (białą) bo ułatwia to wałkowanie. Wałkujemy ostrożnie, na grubość około 5-7 mm. No i teraz już klasycznie, wycinamy z ciasta szklanką okrągłe placuszki, wkładamy farsz i zalepiamy. Gotowe pierogi odkładamy na powierzchnię posypaną mąką żeby się nie przykleiły. Gotujemy w osolonym wrzątku od momentu wypłynięcia ok 4 minuty.
Ja zrobiłam dziś pierogi ruskie, więc na zdjęciu są podane z cebulką i boczkiem na maśle. W wersji light nie polecam cebulki, boczku i masełka

Miłego, hej!
  • awatar Alilioe: @xthy: To dajesz dajesz, rób i wrzucaj foto swojego dzieła ;)
  • awatar xthy: o ale bym zjadła pierogów ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

GIGA BURGER

Czeeeeeść!

Dziś chcę Wam zaprezentować coś wyjątkowo smacznego i ogromnego! Jeżeli Wasi mężczyźni (tak jak mój) lubią hamburgery i to w dodatku duże, to zróbcie mojego GIGA Burgera Ja sama lubię hambiki i zajadam je z dużym uwielbieniem, dlatego też mój żołądek również był bardzo szczęśliwy
Wbrew moim przypuszczeniom, robi się go w miarę łatwo i wcale nie tak długo.

Popatrzcie z czego zrobiłam takiego giganta:

2 spody do pizzy (kupne, średnica ok 28cm jeden)
1 kg mięsa mielonego (użyłam tym razem wieprzowiny)
1 pomidor
pół cebuli
ser topiony plasterki cheddar
2 łyżeczki musztardy delikatesowej
2-3 łyżki ketchupu
2 łyżki majonezu
sól,pieprz,olej do smażenia
sałata (u mnie mieszanka sałat)

Zaczynamy od przygotowania mięsa. Mielone przyprawiamy solą i pieprzem, następnie formujemy okrągły placek 1-1,5cm grubości, troszkę większy niż nasze spody pizzy (dość zbity żeby się nie rozleciał). Na lekko rozgrzaną patelnię delikatnie przenosimy nasze mięso i smażymy. Na mniejszym ogniu z jednej strony ok 7 minut, i to samo z drugiej strony-też ok 7 minut. Wskazówki: jeżeli z mięsa wytrąca się dużo wody-wylać z patelni. Aby przewrócić tak dużego kotleta bez połamania go, należy zrobić to za pomocą talerza: przyłożyć talerz do wierzchniej strony kotleta (tej która jest nie usmażona) i przewrócić patelnię tak aby kotlet wylądował na talerzu. Dopiero wtedy przekładamy go na patelnię i smażymy drugą stronę. Ok, kotlet gotowy. Można od razu na gorące mięso położyć plasterki sera. Teraz kroimy pomidora w plasterki a cebulę w piórka. Czas tostować bułkę-czyli nasze spody. Na suchej patelni kładziemy kolejno po 1 spodzie i tostujemy je przez chwilę, do zabrązownienia z obu stron. Jesteśmy na finiszu, teraz posmarujcie dolną bułkę GIGA BURGERA musztardą oraz ketchupem. Teraz połóżcie mięso z serem, na to cebula i pomidor. Drugą górną bułkę posmarujcie majonezem i przyklejcie do niego sałatę. Pozostało tylko nakryć hamburgera bułką z sałatą i GIGA BURGER gotowy! Jest to fajny pomysł jeżeli macie zaproszonych znajomych, wierzcie mi że zapamiętają takie danie na długo

Burgera można kroić różnie, na pół, na 4, 6 lub 8 części. Im mniejsze tym lepiej bo zawsze istnieje ryzyko że dla kogoś 1/4 takiego hambika to będzie zdecydowanie za dużo

Smacznego moi drodzy
 

 

Kajzerki z masłem czosnkowym i serem

Witajcie

Dziś mam dla Was fajny dodatek do sałatki lub też na grilla - aromatyczne kajzerki z serem. Prosty przepis, można powiedzieć że jest to odpowiednik bagietek z masłem czosnkowym ale z dodatkiem sera. Robi się oczywiście szybko Zapraszam!

Przepis na 5 kajzerek:

5 kajzerek (u mnie pełnoziarniste)
25 grubszych plasterków sera gouda (krojone z kostki)
2 łyżki masła
pół łyżeczki natki pietruszki suszonej
sól, pieprz
ząbek czosnku

Do masła przeciskamy przez praskę czosnek, przyprawiamy solą, pieprzem i pietruszką. Pogłębiamy nacięcia kajzerek aby zrobić kieszonkę na masło i ser. Powstałe kieszonki smarujemy wewnątrz masłem czosnkowym (ja to robię palcem-jest szybciej i sprawniej) a następnie wsadzamy po kawałku sera tak jak na zdjęciu. Wstawiamy do piekarnika na 5 minut w temperaturze 180°C lub do mikrofali z funkcją grilla/piekarnika (czas musicie ustalić sami w zależności od mocy mikrofali)

Gotowe pa!
 

 

Domowe zapiekanki w niecałe 30 min

Cześć! Jak to zazwyczaj w moim przypadku-przepis jest szybki. I prosty żeby nie było dużo zabawy takie zapiekanki pamiętam jeszcze z czasów dzieciństwa, jak robiła je moja mama. Ja zmodyfikowałam je w swój lekko dietetyczny sposób, robiąc je z bułki pełnoziarnistej. Popatrzcie na przepis.

5 bułek pełnoziarnistych
ok 250-300 g obranych pieczarek
ok 25g sera gouda
ketchup
oregano

Przekrajamy bułki na połówki, ser trzemy na tarce z dużymi oczkami a obrane pieczarki ścieramy na tarce na plasterki. Nagrzewamy piekarnik do 180°C. Każdą z bułek smarujemy lekko ketchupem i posypujemy odrobiną oregano. Na taki gotowy spód kładziemy pieczarki i posypujemy je serem. Kiedy mamy już gotowe wszystkie, wkładamy je na 5-7 minut do piekarnika, aż ser się roztopi

Smacznego piątku kochani!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 


Prosta i szybka sałata z prażonym słonecznikiem

Na wiosnę i w lato królują na stołach sałatki, najczęściej te zielone. Proponuję Wam tym razem sałatę na zielono z prażonym słonecznikiem, sosem z aromatyczną bazylią. Sos również zrobimy sami

Potrzebujemy:

Mix sałat z roszponką i rukolą
ok 4 łyżek łuskanego słonecznika
ogórek zielony
papryka zielona
pół płaskiej łyżeczki bazylii
pół płaskiej łyżeczki pietruszki
pół płaskiej łyżeczki majeranku
3 łyżki oleju/oleju z orzechów
sól,pieprz

Umytą sałatę przekładamy na talerz, obranego ogórka kroimy w półplasterki, paprykę kroimy w kostkę. Prażymy słonecznik na suchej patelni do zbrązowienia. Studzimy i dajemy do sałaty z ogórkiem i papryką. Aby zrobić sos,do oleju dajemy po pół płaskiej łyżeczki bazylii,pietruszki i majeranku. Doprawiamy solą i pieprzem, łączymy z sałatą

Smacznego!
  • awatar Alilioe: @Ch!c G!rl: ja też pochłaniam sałatki wszelakie, dlatego tu ich będzie sporo :)
  • awatar Ch!c G!rl: moja ulubiona, jestem sałatkożercą :)
  • awatar flyyyy: Świetnie się prezentuje ;d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Stek wołowy z ziemniakami Hasselback

Hej! Nudzą Was czasem zwykłe ziemniaki? Gotowane, potłuczone, puree. I tak do znudzenia. Jeżeli macie trochę więcej czasu na przygotowanie obiadu, zapraszam do wypróbowania tej wersji ziemniaka. Podałam je ze stekiem z mięsa wołowego, na którego również zostawiam przepis

Potrzebujemy:

8 ziemniaków z cienką skórką w miarę tej samej wielkości
5-7 ząbków czosnku
masło(w oryginale powinno być klarowane)
starty ser parmesan do posypania
sól ,pieprz

Na steka:

500g mięsa wołowego (antrykot lub rostbef)
sól, pieprz
oliwa z oliwek

Do dzieła Ziemniaki myjemy, oczyszczamy z większych skaz, osuszamy. Następnie nacinamy nożem ziemniaki w poprzek z odstępami 2-3mm, na tyle delikatnie żeby nie przeciąć do końca ziemniaka i na tyle głęboko aby zrobiła się kieszonka na czosnek (jest to mniej więcej 3/4 głębokości ziemniaka).
Następnie obrany czosnek ścieramy na tarce lub też kroimy na cienkie plasterki. Teraz należy powkładać czosnek między ziemniakową harmonijkę.Smarujemy z wierzchu rozpuszczonym masłem (lub też klarowanym). Tak przygotowane ziemniaki kładziemy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i smażymy w piekarniku nagrzanym do 180°C przez 30-40 minut. Po tym czasie posypujemy ziemniaki parmesanem-choć i ten krok podobno często pomijają w restauracjach- i wstawiamy jeszcze do piekarnika na ok 20 minut w zależności jakie duże mamy ziemniaki. Gotowe

Teraz stek:

Porcjujemy mięso na kotlety grubości około 1,5cm , rozbijamy lekko tłuczkiem i nakłuwamy na całej powierzchni. Posypujemy najlepiej świeżo zmielonym pieprzem i odrobiną soli. Wrzucamy na rozgrzaną patelnię z oliwą z oliwek i smażymy. Poniżej sposób smażenia steków w zależności jaki lubimy (zaczerpnięte z http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/jak-przyrzadzic-stek-wolowy-befsztyk-krwisty-polkrwisty_42013.html)

Steka 2,5 cm smaży się:

3-4 min – mocno krwisty,

4-5 min – krwisty,

5-6 min średnio dosmażony, 6-7 min – dosmażony.
Należy w pierwszej kolejności smażyć po minucie z jednej i drugiej strony a później dosmażać. W związku z tym że nasz stek jest cieńszy, zmniejszamy każdą z powyższych wartości o niecałą minutę. Nie jest to takie trudne jak się wydaje, a smak steka jest tego wart!

Smacznego!
  • awatar Alilioe: @Ch!c G!rl: Ja lubię mięso wołowe i w zasadzie to lubię też steki :) jak dla mnie są smaczne. Ale spróbuj tych ziemniaków...są extra :D
  • awatar Ch!c G!rl: powinnam zacząć robić steki, bo mój je uwielbia, za to ja nie przepadam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kruche ciasto milionera

Witajcie, ponieważ naturalnie brakuje mi czasu na super fajne i efektowne pieczenie, postanowiłam zasłodzić wszystkich kruchym ciachem milionera Podobno zostało tak nazwane z powodu swojego bogactwa smaku- uważam że słusznie Piekę je tak naprawdę dla mojego taty, który uwielbia tak słodkie, kruche i czekoladowe ciasta. Zazwyczaj piecze się je w kwadratowej/prostokątnej blasze, ale ja je robię w blaszce na tartę, uważam, że tak też fajnie wygląda

Blaszka o średnicy ok 25 cm

1 i 1/3 szklanka mąki pszennej
0,5 szklanki cukru pudru
125g pokrojonego w kosteczkę masła
puszka masy kajmakowej
2 tabliczki czekolady mlecznej

Zabieramy się za kruche ciasto. Łączymy mąkę i cukier puder (można przesiać ale ja tego nie robię) następnie dodajemy masło i zagniatamy do jednolitej konsystencji. Gotową kulkę wygniatamy równomiernie na blachę wcześniej posmarowaną margaryną. Tak przygotowany spód ląduje w piekarniku nagrzanym do 180°C na 20 minut. Powinien być ładnie przybrązowiony.
Na ostudzone kruche ciasto wylewamy masę kajmakową. Teraz przygotowujemy czekoladę:
Pokruszoną na kawałeczki czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej lub w mikrofali (czekoladę w miseczce wsadzamy do mikrofali na 20 sekund-mieszamy-dalej na następne 20 sekund- mieszamy, i wtedy powinna już się ładnie rozpuścić podczas mieszania)
Ostatnim krokiem jest wylanie czekolady na masę kajmakową. Ciasto jest gotowe po kilku godzinach spoczywania w lodówce

Smacznego!
 

 

Coś szybkiego i smacznego

W poszukiwaniu nowych smaków i zarazem szybkiego sposobu na zdrowy obiad udało mi się kiedyś trafić w internecie na coś naprawdę pysznego.Niestety nie pamiętam strony ani dokładnego przepisu więc metodą prób i błędów zrobiłam własne proporcje. Świetny przepis, ponieważ każdy może go zrobić na swój sposób. A cała ta gadka jest o makaronie na ostro z papryką, bazylią i aromatycznym czosnkiem Dobrze smakuje zarówno na ciepło jak i na zimno- można go podać też jako sałatkę z makaronem.

Przepis na 2 dość duże porcje:

250g makaronu razowego spaghetti
1/4-1/3 szklanki: albo oleju, albo dobrej oliwy
2 duże ząbki czosnku (w zależności od jego "mocy"
2 małe papryczki chilli lub odpowiednio tyle samo normalnej, słodkiej papryki-jeżeli nie lubicie na ostro
1 konkretna łyżka bazylii (suszona w saszetce)
sól, pieprz
Ser starty parmesan do posypania(choć jadłam też z mozzarellą i jest równie dobry-można użyć)

Cała impreza trwa tyle co ugotowanie makaronu, ponieważ zrobienie sosu to pestka. Aby zrobić sos, musimy obrać czosnek, przepuścić do przez praskę prosto do oleju/oliwy. Następnie siekamy drobno papryczkę. Wszystko razem lekko podgrzewamy, ale do momentu aż poczujemy uwalniający się aromat czosnku-to jest moment w którym ściągamy sos z kuchenki. Dodajemy do niego dużą łyżkę bazylii oraz sól do smaku i dość dużo pieprzu (jak dla mnie najlepszy jest świeżo mielony). Sos mamy gotowy. Ugotowany makaron mieszamy z sosem, posypujemy serem i gotowe

Jak dla mnie bomba, mogę to jeść dzień i noc

Smacznego!
  • awatar Alilioe: @flyyyy: Zarąbiście szybki obiad ;)
  • awatar flyyyy: Fajny przepis ;d
  • awatar sylkat: brzmi fajnie:))) musiało byc dobre:0 zapraszam do siebie;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›